W sobotę wróciłam z Pogorzelicy, bo byłam nad morzem. Pogoda była taka sobie. Tylko raz się pokąpałam jak pojechałam do Rewala, gdzie było pełno jakiś meszek-robaków. -.- Jakby komary, ale na szczęście nie gryzł. Mieszkaliśmy w małym domku drewnianym bez ogrzewania więc nie źle zmarzłam. Jednak cały pobyt nad morzem był okay. Był spacery po plaży, przejażdżki rowerowe do Niechorza, lub spacer do Trzęsacza od Rewala. Z pamiątek kupiłam sobie dwie śliczne świeczki bo wiecie, mam obsesję z świeczkami. Najlepiej jak są zapachowe! No i kupiłam pocztówki, dwie bransoletki rzemykowe. Nie obyło się bez zdjęć które mam zamiar wam pokazać. Wczoraj nic nie robiłam bo było zimno, słuchałam Eminema i pracowałam nad blogiem. Dobra, oto zdjęcia.
\


Wiem że zdjęcia nie były idealnej jakości, bo robiłam je z tableta ale coś tam mi wyszło. W sobotę wracam do Anglii, autobusem a nie samoletem bo bilety na samolot był za drogie. Dzisiaj jest wyjątkowo ciepło, to dobrze bo sierpień był chłodny więc chyba spotkam się z Lidką i pójdziemy na miasto, a jak nie to najwyżej pójdę z Anią. Mam trochę kasy więc chciałam sobie kupić nowy korektor, puder, odżywkę do paznokci i baby lips miętową bo ją zgubiłam! A odżywka do paznokci mi się stłukła... Szkoda ale najwyżej odkupię ją, i jak kupię trochę rzeczy to zrobię mini haul. Dzisiaj wieczorem robimy też oknisko, byle nie padało!
Ja już idę na dwór, szkoda by dzień przesiedzieć w domu więc miłego dnia wszystkim!


































